Agata & Łukasz

Maciej Płotka – fotograf pomorze, Kaszuby, Sierakowice

Cześć hej, a może jednak bardziej wypadało by już powiedzieć dobry wieczór, tak czy siak, to nie zmienia faktu, że mega dawno się tutaj nie widzieliśmy… Musicie mi jednak wybaczyć, realizowanie się na kilku płaszczyznach jest naprawdę czasochłonne, jednak dzięki temu mogę Wam zagwarantować, że wciąż się rozwijam poprzez różnego typu warsztaty, szkolenia, targi, poznawanie i odkrywanie nowych technik, dopracowywanie procesu obróbki materiału, przeczytania już chyba wszystkich artykułów na FStoppers. Mam jednak nadzieję, że mnie śledzicie i jesteście na bieżąco z moim
FACEBOOKIEM.

Jeśli jednak nie, to spokojnie Maciej Płotka – fotograf pomorze, Kaszuby, Sierakowice i inne takie żyje i ma się całkiem dobrze, może nawet i za dobrze, bo ostatnimi czasy na weselach karmią za dobrze i odbija się to na moim dodatkowym balaście 😀

Ok, jednak nie po to tu dziś wchodziłem, żeby się nad tym wszystkim rozwodzić! Dziś chce Wam powiedzieć o magii… Baaaaaa, to zabrzmiało troszkę jak wstęp do lektury biblii satanistów, bądź kolejny kicz wciskany przez jakiegoś znachora, ale przecież nie o to tutaj chodzi. Mi to ogólnie chodzi głównie o tą magię, tą prawdziwą, tą, która nas otacza, a czasami nie mamy sami czasu, aby się zatrzymać i ją podziwiać… Dla niektórych tą magią jest Nasza druga połówka (i nie chodzi mi tutaj tylko i wyłącznie o pięknych Państwa Młodych, ale też o tych starszych stażem i tych, których nie połączył węzeł małżeński, czy też Pan z odjechanym łańcuchem w Urzędzie Skarbowym), dla innych są to święta (no w sumie to tutaj jest bardzo prawdziwe, święta już za 1,5 miesiąca!), inni czują ją zamykając uszy i wsłuchując się w melodyczne brzmienie swoich ulubionych kapeli, czy też śpiew ptaszków na polanie. Kilka tych magicznych odczuć i momentów w życiu przeżyłem, a jeszcze więcej widziałem, widuję je co tydzień, a także i nawet częściej, widuję je też każdego dnia, kiedy wstaję i zasypiam 🙂 Jednak jednym z naaaaaaajmagiczniejszych (chociaż powinno być zapewne najbardziej magicznych, ale to zdecydowanie brzmi i wyraża to lepiej!) jest Słowiński Park Narodowy (ups! nie wiem czy to przypadek jak z tymi świętami, ale SPN obchodzi w tym roku 50jubileusz), a konkretniej okolice Smołdzińskiego Lasu, w którym spędziłem znaczącą część moich wakacji za czasów, kiedy jeszcze bardziej od fotografii pasjonowała mnie zabawa w chowanego, gra w piłkę, wypady nad morze i inne tego typu rozrywki, które nadal są super! No i tytułem tego całego wstępu nareszcie powiem Wam o co chodzi. Bo w życiu chodzi o to, by się kochać! No, a tak poważnie, ale całkowicie poważnie, oni się kochają, a więc razem postanowiliśmy się wybrać w to magiczne miejsce, by dodać mu jeszcze więcej magi! Pampararampam-pampararampam-pampararampam-pampararampam-pampararampam, przed wami

Agaaaaaaaata i Łuuuuuuuuuuuuukasz!!!!

Ano i jeszcze zabawię się w to co Ci wszyscy JUTUBERZY, a więc zapraszam do LIKE, KOMENTOWANIA i pozostawienia SUBSKRYPCJI!

Maciej Płotka – fotograf pomorze, Kaszuby, Sierakowice